poniedziałek, 13 marca 2017

Niby nudziarstwo ale... 12 900PLN

Po frekwencji na zeszłotygodniowym spotkaniu-wietrzeniu w PKP Powiśle (i podsłuchanych dyskusjach) orientuję się, że oprócz tych, którzy już toczą się swoimi klasykami, jest wielu takich co dopiero się do tego ostrożnie przymierzają.

Ostrożnie bo zapewne czytają fora i rozmawiają ze znajomymi o tym co i jak kupić, zrobić. Do czego podejść. A odpowiedź jest prosta: zacząć można tylko od Mercedesa lub BMW. I nie widzę tego inaczej bo tylko te marki zapewniają w praktyce pewny dostęp do części zamiennych dla swoich starszych modeli. A pojazd, jak to pojazd, zawsze ma prawo się zepsuć. Czego nikomu nie życzę.

BMW w ogłoszeniu - tutaj.

3 komentarze:

  1. Myśl przewodnia wpisu fajna, egzemplarz też fajny, ale czy te słabsze dwulitrówki w e34 to dobre silniki? nawet nie chodzi mi o osiągi tylko o koszty i niezawodność - były produkowane wyjątkowo krótko i nie wiem co o tym myśleć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krzysztof - silniki m20 były produkowane dość długo, jest to bardzo dobra konstrukcja, niezawodna, wytrzymała na zaniedbania i katowanie. Jednak moim zdaniem jako posiadacza e34, do tej budy 150 koni to jest absolutne minimum. Wszystko co słabsze jest dla masochistów. Optymalnym silnikiem według mnie patrząc na koszty/osiągi jest silnik 2,5 litra m50. Sam mam 3,5 litra m30. jest to bliźniacza konstrukcja do m20 tyle że w większej skali. Ale tu już koszty paliwa są już dużo większe - jednak jest to tylko auto weekendowe :-)

      Usuń
    2. Dzięki, cenne spostrzeżenia

      Usuń