Gramy z Orkiestrą

środa, 8 marca 2017

Sentymentalizm w moto marzeniach? 23 500

Chyba najwyższa pora przyznać się, tak - wszyscy mogą to spokojnie uczynić, jakie są nasze największe motoryzacyjne marzenia. Moim, przez długi czas, był Chevrolet Monte Carlo. Zaczęło się od oryginalnego prospektu z Ameryki, który dostałem od kumpla w podstawówce.

To faktycznie trochę nie do wiary ale tak było. Może nawet nie był to cały prospekt tylko jego kawałek. Ale pewne jest, że w środku był właśnie ten model Chevroleta. Jakieś dwadzieścia lat później miałem już swojego Monte. A po kolejnych dwudziestu kręcę się wokół następnego. Czy to normalne, taki sentymentalizm? Moim zdaniem tak. A jak wy myślicie?

Monte Carlo w ogłoszeniu - tutaj.

2 komentarze:

  1. No nie wiem czy to normalne, że takie bezwarunkowe uwielbienie nie mija z latami :). Kobiety to doceniają, pamiętajmy o tym, nie tylko 8 marca.

    OdpowiedzUsuń