poniedziałek, 11 czerwca 2018

Podejście bez uprzedzeń... 5 800PLN

Tak właśnie staram się patrzeć na samochody. I naprawdę nie ma dla mnie większego znaczenia, że Espero było w swoim czasie osobistym wyborem byłego już ministra wojny. Cóż, miał chłop chyba większe kłopoty ze sobą niż z wyborem samochodu.

Podejdźmy jednak do sprawy merytorycznie. W końcu ten model Daewoo to nic innego jak oplowska Vectra, za to w daleko posuniętym przebraniu. Co nie zmienia faktu, że silnikowo i zawieszeniowo mamy do czynienia z autem na wskroś niemieckim. Co jest i dobre i złe. Na pewno nie jest od Opla dużo gorsza. Co ciekawe, nie jest też zardzewiała, a to stawia ją już automatycznie ponad opcją zza Odry. Czy stylizacja Daewoo jest ciekawsza? No nie wiem. Duże przeszklenia, dość odważna deska rozdzielcza. Można tu się dopatrzyć odrobiny szaleństwa acz nie warto. Bo Espero pozostaje tym czym była Vectra - solidnym wozem rodzinnym za rozsądną cenę. A z tym przebiegiem i w takim stanie, wręcz bardzo rozsądną.


Espero w ogłoszeniu - tutaj.

1 komentarz: