środa, 20 czerwca 2018

WIDOK Z OKNA. Spleśniałe sery, stare wino i auta bez dachu…

Po względnie spokojnych aukcjach z końca zeszłego i początku tego roku, w czerwcowe popołudnie czuło się, że na Pięknej 1 coś się wydarzy. I rzeczywiście, może nie było to trzęsienie Ziemi, ale aukcja ruszyła dynamicznie.

Pierwszy pod młotek poszedł „Święty” czyli Volvo P1800. Bardzo ładnie prezentujący się wóz na zabytkowych tablicach proponowano za 70 tysięcy złotych a tymczasem licytujący szybko ustalili jego wartość na 100. I taki zaskakujący przebieg miał się odtąd utrzymać. O ile bowiem zrozumiałe, że tak egzotyczny pojazd jak MG TD nie może liczyć u nas na duże zainteresowanie to jednak zupełnie nie da się wytłumaczyć podobnej postawy w stosunku do Porsche 356 i 911.
Volvo nie było jedynym autem z wystawionej do licytacji „trzynastki”, które tego dnia zmieniło właściciela. Licytowano Jaguara E Type na 180 tysięcy złotych, chociaż jego perłowy lakier nie musiał przypaść do gustu każdemu, zwłaszcza miłośnikowi oryginalności pojazdu. Podobał się, stojący zresztą na wprost wejścia do budynku Desy, Fiat 500, za którego zaproponowano 24 tysiące złotych. Sympatię wzbudził też Ford Mustang kabriolet, którego licytację zakończono na zaskakująco (jak na Mustanga) niskim poziomie 70 tysięcy złotych oraz czerwony MG MGB, który osiągnął poziom 40 tysięcy.
Jak przy każdej okazji, znalazły się też auta, za którymi wielu się oglądało, ale nie ci z aukcyjnymi lizakami. I tak, na placu boju pozostał Citroen DS. (wiadomo, francuski), Mercedes 190 SL (nie rozumiem, kabriolet w czerwcu, może ta cena, ale znowu co jest nie tak z ceną 400 tysięcy za taki wóz?), Pagoda (następny, ten sam przypadek, za 250 tysięcy) i Jaguar XJ (to już naprawdę był taki codzienny chodak za grosze ale 35 tysięcy też nikt na niego nie wyskrobał).
Z krótkiego przeglądu widać, że aukcja obfitowała w samochody z odkrytymi nadwoziami. Moje oko zdecydowanie przyciągnęły Porsche 356, Fiacik i oczywiście DS.

Tekst i zdjęcia: Marcin Suszczewski

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz