piątek, 6 lipca 2018

Gardzę plastikiem... 56 900PLN

Pamiętacie tę reklamę jednej z sieci stacji benzynowych, gdzie staruszek kwasi przód taniego samochodu, którego młody kierowca wygaduje mu coś o fantazji z racji posiadania auta? Obawiam się, że wciąż większość kierowców tak właśnie wizualizuje sobie nasze klasyczne marzenia.

Wynika to z prostego faktu, wielu z nas po prostu nie stać na zadbane klasyki więc  jeździmy starym sprzętem w różnym stopniu dopieszczenia. A że porobiło się tego dużo to i wrażenie społeczne takie sobie. No, nie róbcie scen, przecież wiemy jak jest. Oczywiście, nie tylko tak, jak opisałem. Są też klasyki w stanie dobrym a nawet świetnym. Mniej, bo statystycznie tak musi być. I drogie. Jak na tym przykładzie widać. A wcale nie nazwałbym tego wozu igłą.


BMW w ogłoszeniu - tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz