poniedziałek, 23 lipca 2018

Zacząć tydzień strzelaniną... 14 999PLN

Ad acta odkładam w takich przypadkach debatę nad youngtimerowością danego przypadku. Nie ma to najmniejszego sensu kiedy na budziku 40 tysięcy kilometrów a pojazd wygląda jakby nigdy nie opuszczał garażu...

Radością takich popaprańców jak my jest to, że ktoś pozbywa się zupełnie porządnego auta tylko dlatego, że... nie jest mu już ono potrzebne. To się zwyczajnie w głowie nie mieści, ale takie rzeczy się zdarzają. Mało tego, przebieg zdaje się wskazywać, że ten stan rzeczy utrzymywał się w tym przypadku od dnia zakupu. Cóż, albo do sklepu było za blisko albo wyrażanie wiary nie odbywało się z wystarczającym zaangażowaniem. Jak by na to nie patrzyć, Colt jest do wzięcia i jedyna kwestia to ta, jednak dość wysoka, cena. Stawiam, że w zakupie był jednak sporo tańszy. Co powiecie na tysiąc euro? Hmm... dałbym osiemset ;). To jednak nie my upolowaliśmy takie Mitsu tylko pan, który je teraz sprzedaje. Więc cóż, do negocjacji.


Mitsubishi w ogłoszeniu - tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz