środa, 25 lipca 2018

Zajechał redaktor Pronobis. 5 500PLN

Musiał to być rok 1990 chyba. Do redakcji ówczesnego "Motoru" trafił młody inżynier Paweł Pronobis żeby pisać i generalnie napełniać magazyn świeżym duchem. Redaktor Pronobis miał też jeden ukryty atut - niemiecką narzeczoną.

Pamiętam, jak dziś, ten szok i niedowierzanie kiedy owa niewiasta podjechała na Pankiewicza - Paweł, jeśli to czytasz, wybacz ale za cholerę nie pamiętam jej imienia. Otóż podjechał dokładnie takim Foxem. Fox Coupe, czerwony i z takimi właśnie kołpakami. No identyczny. Słuchajcie, to nie przelewki, wtedy nic się z takim autem nie mogło równać. No, prawie nic. Przyszła pani Pronobis wyglądała w nim jak milion dolarów. Jak królowa życia. Tak ten samochód zapamiętałem i nic tego nie zmieni. Ani bieda deski rozdzielczej, ani ten mały silniczek pod maską. Ale zwróćcie uwagę jakie to wszystko czyściutki i nowe. Mniam.


Polo w ogłoszeniu - tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz