poniedziałek, 13 sierpnia 2018

Prościej nie zawsze znaczy lepiej. 19 500PLN

Citroen DS był dla świata motoryzacji prawdziwym szokiem. O ile dla zwykłego odbiorcy, szokująca wydawała się jego sylwetka o tyle inżynier, zwłaszcza z konkurencji, zachodził w głowę o co poszło Francuzom z tym pompowaniem płynów hydraulicznych zamiast zwykłych sprężyn.

Ponieważ jednak DS świetnie i komfortowo się prowadził, w miejsce zdziwienia pojawiały się dociekania i rozkminka jak to samo zrobić jeszcze lepiej i oczywiście... inaczej. To nie przypadek, że konkurencyjny system pojawił się w Wielkiej Brytanii. Generalnie również bazował na kulach wypełnionych azotem przy czym płyn hydrauliczny był tu od początku pod ciśnieniem (czyli układ z pominięciem pompy jak u Citroena) a na dodatek przewidziano połączenia pomiędzy sąsiadującymi kołami aby akcja jednego z nich wywoływała reakcję drugiego. Nie brzmi to może zbyt prosto i w pierwszych dniach takie nawet nie było, ale z czasem brytyjski system również osiągnął całkiem przyzwoitą sprawność. Do tego stopnia, że stosowany był w małym modelu Austin Metro oraz sportowym MG-F.
 

Austin w ogłoszeniu - tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz