piątek, 9 listopada 2018

Choroba dwubiegunowa. 29 999PLN

Dopiero co rozważaliśmy zakup i odbudowę francuskiego kabrioletu. To znaczy, namawiałem was do takiej operacji, deklarując jednocześnie, że moim zdaniem ta zabawa się zwyczajnie nie kalkuluje. Jeśli jednak były w was resztki nadziei, że może jednak warto, dzisiaj postanowiłem je dobić.

Przyglądając się, naprawdę uważnie, przypadkowi Visy, wyraźnie widzę, że jest tam do wydania jakieś 20 tysięcy, poza kosztem zakupu. Co sprawia, że po miesiącach latania za drobnymi elementami, walką z mechaniką, spawaczem, lakiernikiem i cholera wie kim jeszcze, wychodzimy kosztowo na... takie żółte Porsche. Czego by zać nie powiedzieć sympatycznie o Citroenie to wychodzi, że 944 jest jednak z całkiem innej ligi. Tak, wiem, Vis nie ma a takie Porsche są. To prawda. Ale liczy się jeszcze frajda z jazdy i jakakolwiek szansa na zwrot wydanych pieniędzy. W Porsche zwrot i wzrost wartości są zagwarantowane. W Citroenie, raczej nie. No, może po latach i pod warunkiem wywozu z powrotem za granicę. A tak na marginesie, jakość i spasowanie plastików w Porsche... no spójrzcie sami.


Porsche w ogłoszeniu - tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz