środa, 21 listopada 2018

Nie ma miękkiej gry. 25 000PLN

Zachwyca mnie różnorodność tej starszej motoryzacji. To znaczy, żeby była jasność, dla mnie to ona jest jakby totalnie współczesna. Ale dla młodszych czytelników, taki Chevrolet może się jawić trochę jak bohater z legendy o Smoku Wawelskim.

No właśnie, takie zjawisko budzi moje zadumanie np. na cyklicznych spotkaniach Youngtimer Warsaw. Przyjeżdżacie, młodzi, entuzjastyczni. I patrzycie na auta sprzed lat 30 czy 40 z takim zaciekawieniem i zadziwieniem. Jak to, bez poduszek, bez ABSu, bez radia na empetrójki...? Cóż, można rzec, spotkania z historią. I dobrze, bo bez tych samochodów nie byłoby dzisiejszej motoryzacji. Czy ją lubimy, czy nie, to już inna sprawa.







































Caprice w ogłoszeniu - tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz