Jeszcze więcej rumakowania ;)

Z początkiem kwietnia 2019 roku uruchomiłem nową stronę, rozwinięcie Wyszukanych. Przez minione lata zgromadziłem tutaj wiele treści ale i potrzebę rozwoju, innego ujęcia mojej pasji - motoryzacji. Dlatego powstał Likonic.pl - czytaj Lajkonik ;).

Zapraszam do dalszej lektury, będzie więcej, lepiej, sprawniej i czytelniej.

Marcin Suszczewski

czwartek, 4 grudnia 2014

Prosto z Pewexu. 4 900PLN

Nie chcę popadać w utyskiwanie i mentorskie tony, ale rok 1987 nie kojarzy mi się jakoś specjalnie z kupowaniem w polskim salonie, konkretnie Pewexie, nowego a przy tym japońskiego samochodu. Co nie znaczy, że innym osobom nie może.

Jakoś mi słabo idzie w tym tygodniu sięganie po samochody z wyższych cenowo półek. Nie wynika to bynajmniej wyłącznie z faktu, że ewidentnie jesteście tymi tańszymi propozycjami bardziej zainteresowani. Chociaż po części, przyznaję, tak. Jest w tych tańszych wozach - tych jeszcze zdrowych lub w miarę zdrowych - coś takiego, co nie pozwala ich pominąć. One mają w sobie to coś, co każe spojrzeć na nie i rozważyć zakup.
Czy zaś może być samochód bardziej rozsądny niż Corolla z silnikiem wysokoprężnym? Nie dość, że ma się w efekcie praktycznego sedana, który nie zużywa paliwa to na dodatek, ten praktyczny sedan staje się doskonałym zlotowozem, którym wcale nie jest wstyd pokazać się szerszej publice.
Tak, 1987 był szary i ponury ale tylko w Polsce. A i to nie wszędzie. Normalnie na świecie, ludzie śmigali Corollami czy innymi sprzętami, cieszyli się życiem. Można z łatwością powrócić do tamtego roku, Corolla odegra świetnie rolę wehikułu czasu. Sam pamiętam jak w liceum jeździliśmy taką  Toyotą, należącą do ojca kolegi. Ależ to fajnie mruczało pod maską. A do środka wchodziło ośmiu chłopa.
Corolla w ogłoszeniu - tutaj.

3 komentarze: