wtorek, 17 kwietnia 2012

STO DZIEWIĘĆDZIESIĄT TRZY MILIONY PIĘĆSET TYSIĘCY ZŁOTYCH

Do tego auta dostaniecie przy zakupie oryginał faktury zakupu w polskim salonie. Już ona sama jest w tej cenie atrakcją. A poza tym, jak to Nissan. Nie do zabicia. Silnikowo i mechanicznie. Wygląda też na to, że nie jest źle z korozją. Samochód nijaki, ale w tej cenie nie oczekujmy fajerwerków. Zainteresowani? Jest - tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz