Gramy z Orkiestrą

sobota, 23 czerwca 2012

Burrito, tacos, El Camino...




Taka klasyka wymaga należytego traktowania - z szacunkiem. El Camino... to legenda. A w tym wydaniu to legenda, którą będziecie w stanie napoić benzyną. Pięciolitrowe V-8 stosowano też w Caprice i Monte Carlo. Ale to właśnie tutaj ten silnik znalazł godne miejsce zamieszkania. Żeby nie było wątpliwości, to żaden demon szosy, bo 170 koni to nie tak znowu wiele. Uważajcie jednak na mokrym. Odciążona tylna oś (napędowa) potrafi wierzgnąć. El Camino jest do bólu niepraktyczny, chyba, że ktoś żyje aktywnie i bagażowa paka mu się przyda do wożenia rowerów, surfingu itd. Jeśli jednak nie, to mało jest aut, którymi równie miło paraduje się po mieście. El Camino - tutaj.