piątek, 29 czerwca 2012

Cuda się zdarzają. Frontera - jak nowa.




 Za terenówkami nie przepadamy specjalnie, ale tej po prostu nie można nie pokazać. Frontera, jaka jest, każdy widzi. Ale to Frontera z 1998 roku, a na liczniku przebiegu wciąż niewiele ponad 20 tysięcy kilometrów. Na dodatek samochód jest w krótkiej wersji ze zdejmowanym na lato hardtopem, manualną skrzynią i praktycznie bezobsługowym silnikiem benzynowym. Stan samochodu uznać należy za idealny a cenę za okazyjną. Tak, to nie jest mistrz płynnej jazdy po asfalcie, ale który 4x4 taki jest? A tutaj macie nową Fronterę na dodatek w pięknym niebieskim kolorze. Tylko brać - tutaj.