sobota, 7 lipca 2012

Klasę w życiu trzeba mieć. Najlepiej S... Klasę.




 A jak S klasa to już koniecznie Lang. W końcu dopiero w tym nieco przedłużonym nadwoziu można zachwycać się przestrzenią niczym w... Skodzie Suberb. Z tą różnicą, że Skoda swoją przestrzeń zdobyła dzięki krótkiej tylnej kanapie a w S-klasie rozsiadasz się wygodniej niż w domu. Mercedes dla miłośników dobrobytu przekonanych o tym, że poradzą sobie z wykarmieniem sporego V-8. To nie są auta dla oszczędnych, ale też nie uciekajcie w popłochu. Jeśli spalanie miejskie rzędu 20 litrów was przeraża... zabierajcie S-klasę w trasy. Mercedes - tutaj.