sobota, 20 października 2012

Niepozorna Mazda, ale...



Zapewne znana wam jest nasza skłonność do pojazdów pokroju Nissana Bluebirda. Ale Bluebird to nie koniec. Mazda 626 to kolejny taki japoński fetysz. Tu w bardzo ciekawej wersji, chociaż najciekawsze w tym aucie jest to, że w ogóle jeszcze istnieje. Ale do rzeczy. Wersja GT z oryginalnym bodykitem, do tego ładne oryginalne felgi i dwulitrowa benzyna pod maską. We wnętrzu nie mogło zabraknąć charakterystycznej dla tamtych czasów skórzanej kierownicy oraz dodatkowych wskaźników ciśnienia i temperatury oleju produkcji VDO. Jest klimat, jest super stan i jest - naszym zdaniem - świetna cena. Tylko brać. Mazda - tutaj.