piątek, 1 marca 2013

Tłusty, biały Amerykan - Mercury



I niechaj nikt nie mówi, że widok tego tłuściutkiego, wypasionego, oprawionego w sztuczną skórę (na dachu), plastikowe drewno (wewnątrz) i ociekającego chromem (gdzie się tylko da) Mercurego nie sprawia dziecinnej radości. Przecież tak właśnie musi wyglądać samochód. Czy raczej kiedyś musiał. Ale co tam. Mercury, jak widać, cieszy się doskonałym zdrowiem i jeszcze niejednego nacieszy swoim widokiem i mruczeniem pięciolitrowego V8. Auto od dłuższego czasu w Polsce. Mercury - tutaj.