sobota, 13 kwietnia 2013

Kontrapunkt - Land Rover Defender

Masz 44 tysiące złotych polskich? Pod żadnym pozorem nie wydawaj ich na Defekt.. przepraszam Defendera. To samochód porażka. Anglikom coś się w czaszkach poprzestawiało po II wojnie światowej i od Spitfire’a i Hurricane’a nie zrobili zbyt wielu sensownych maszyn. Oczywiście klimat, niespotykane rozwiązania konstrukcyjne i aura…..
No ale mimo stalowni w Sheffield blacha w brytyjskich furach była tak samo dobra jak w przednie błotniki w Syrenie 105L (wersja z popielniczką). Powiecie, że Defektor jest zrobiony z aluminium. Powszechne wyobrażenie o aluminium jest takie, że ono nie koroduje. Nic bardziej mylnego. Koroduje i to jeszcze w perfidny sposób. Poszukajcie w internecie czegoś o korozji międzykrystalicznej i ogólnie o utlenianiu aluminium. Defektor ma słabe silniki. Niektóre wybuchające. Z mostów cieknie, elektryka nie działa, napędy też nie. Ten na zdjęciu nie wygląda źle. Ale widać po nim, że więcej stał niż jeździł. A to dobrze nie wróży. Wygląda też na to, że jeździł nim kto chciał i kiedy chciał. Defektor prowadzi się jak zepsuta taczka, od której odpadło koło. Jest zaprojektowany dla ludzi o budowie kosmity i do tego przygłuchych. Hałas we wnętrzu jak i prędkości przelotowe skutecznie odstręcza od podróżowania. Oczywiście nauka radziecka zna przypadki szaleńców docierających Defektorem w najdalsze zakątki świata. No i co z tego skoro można kupić Toyotę Land Criuser (lub w najgorszym przypadku Corollę) I dojechać w to samo miejsce bez zastanawiania się  jaki następny element samochodu odpadnie. Dlaczego mam takie negatywne podejście do Defektora? Bo zazdroszczę komuś kto ma luzem 45 tysięcy i kupi sobie tego grata. Może on jest pod każdym względem straszny ale po połączeniu tych straszności w całość powstał niezwykle czarujący i klimatyczny samochód. Niezmienny od lat i prosty w budowie. Dzielny terenowo i z szerokim dostępem do części zamiennych zarówno w Europie jak i w Afryce. Może i połowa odbiorników elektrycznych nie będzie działała, z mostów będzie się lało i budę zjedzą korniki…… Ale ja chcę go mieć w garażu. Defektor bardziej wydłuża niż Sklasse w wersji Lang.

Damian Śmigielski

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz