czwartek, 15 sierpnia 2013

Kontrapunkt - Volvo 940 kombi

Osiołkowi w żłoby dano. W jednym Volvo w drugim Mercedes. Co tu wybrać? Pisząc o Mercedesie trochę wyśmiałem Volvo ale to nie znaczy, że bym go nie chciał mieć. Tu mamy piękny okaz 940. Jedno z ostatnich prawdziwych Volvo.
Świetne wnętrze, przestronne, solidne i ponadczasowe. Niezbyt zniszczone. Widać, że fajerę ktoś obszył nową skórką z gumowego wilka ale nawet mu to wyszło. Nie ma się co dziwić. U nas kupujący często są edukowani przez różne śmieszne aczkolwiek chwilami przydatne periodyki i gdyby zobaczyli wytartą kierownicę to mogliby się zniechęcić. A tak nowa kiera pięknie leży w dłoniach. Jest jeszcze kilka poprawek wprowadzonych w tej furze ale nie po to żeby ukryć wstydliwe detale. Widać, że przeprowadzony był autodetailing, który chyba nie do końca wyszedł. Czepiam się trochę ale zaraz czepię się bardziej. W opisie aukcji możemy przeczytać coś o dużym bagażniku. Ha ha ha . Akurat bagażnik jest tu bardzo przeciętny. Ok. Zgadzam się, że jest szeroki i długi ale niestety bardzo płytki. Można go świetnie wykorzystać ale pod warunkiem, że zamontujemy siatkę oddzielającą bagażnik od przestrzeni pasażerskiej. W innym przypadku nawet przy niegroźnej kolizji mogą nas zabić nasze własne walizki. Druga sprawa to silnik. Nie jest on oszałamiający. Konstrukcja z LTka nie jest tak trwała jak możemy o niej przeczytać w ogłoszeniu. Co prawda jej awarie najczęściej spowodowane były głupotą właściciela ale jako, że mamy do czynienia z autem używanym wszystko jest możliwe. Dlaczego silnik odmawiał posłuszeństwa? W okresie zimowym po zasłonięciu chłodnicy tekturą bardzo często dochodziło do miejscowego przegrania głowicy i do jej pęknięcia. I to jest największy problem tego silnika.  Poza tym  wydaje on z siebie odgłosy zbliżone do tych jakie wydawał z siebie stary Star. Nie może być tu mowy o kulturze pracy. Coś takiego w tym przypadku nie występuje. Silnik jest wybitnie niekulturalny. No ale czy warto kupić to Volvo? Moim zdaniem tak ale gdybym miał wybierać między Volvo a Mercedesem to wygrałby Merc. Bez gwiazdy nie ma jazdy. Oczywiście jeśli ktoś mi pożyczy na niski procent trochę kasy to i Volvo przygarnę z miłą chęcią. Oczekuję propozycji.

Damian Śmigielski

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz