niedziela, 22 września 2013

Jak jej nie zauważyć...




Niewiarygodne jak te samochody tracą na wartości. Za kwotę niewiele wyższą od tej, jaką trzeba zapłacić za o wiele mniejszą 156, otrzymujemy prawdziwą limuzyną z trzylitrowym silnikiem V6 (z jego pięknymi polerowanymi kolektorami), luksusowym wnętrzem i pełnym wyposażeniem. W tym przypadku Alfa kusi jeszcze niewiarygodnie niskim przebiegiem - niecałe 80 tysięcy kilometrów. To fakt, mówi się, że pada elektryka, że czasem coś wymaga wymiany w podwoziu. Ale pokażcie nam inną taką limuzynę za takie pieniądze. No, i żeby się tak prowadziła. Nie ma takiej. Alfa - tutaj.