środa, 23 października 2013

Amerykańska meblościanka




I jakie to ma znaczenie, że V6 pod maską nie ma kompresora, a na znaczkach stoi GS - Gran Sport? Aha, Gran, czyli dla dziadków. To taki Sport ;). Poza tym, kto się będzie ścigał taką salonką? Rzut oka do wnętrza upewnia, że Buick nie powstał z myślą o energicznym połykaniu zakrętów. Od tego są inne, mniej poważne autka. To limuzyna. Przed oczami wszystkich uczestników wycieczki pracują nieśpiecznie rozliczne zegary i wskaźniki rozłożonone, wydawałoby się, wzdłuż całej deski rozdzielczej. Popatrzcie na te detale: aluminiowe wstawki pod tylnymi lampami, schowek na rękawiczki z przelotowym wywietrznikiem czy chromowane listwy dookoła całego wozu. Tego nie da się opisać, trzeba zobaczyć. Polecamy. Buick - tutaj.