czwartek, 17 października 2013

Kontrapunkt - Ford Focus

11900 za takie auto to niedużo. Zwłaszcza, że jak wiemy z doświadczenia, sprzedający mięknie w obliczu pliku banknotów. Myślę, że za „dychę” do wyrwania. Jeśli to 2002 rok to ma kartę pojazdu więc nie da się oszukać w kwestii ilości właścicieli. To znaczy, że raczej „szafy” nie cofnął. Czyli?
Mamy kombi z bardzo przeciętnym silnikiem ale dobrze wyposażone i za śmieszne pieniądze. Oczywiście pozostaje jeszcze kwestia tego, że jak wsiadam do takiego Focusa to mnie mdli na widok jego wnętrza. No ale cóż. Kupując taką furę wystarczy zapalić w kościele świeczkę w intencji bezawaryjnej jazdy przez przynajmniej trzy lata. Później samochód można oddać w prezencie komukolwiek. Jeśli szukasz rozsądnego do bólu samochodu dla młodej rodziny to jest to strzał w „10”. Co ja piszę, co ja piszę !!!! To jest strzał w trzy „10”. Tani, pakowny i ma klimę. Czego więcej trzeba? Oczywiście nie ma magicznego znaczka TDI i nie jest rozwinięciem pewnej wizji Austriaka z wąsikiem. Jak wiemy to się w naszym pięknym kraju sprzedaje od ręki. Trudno. Nobody’s perfect.

Damian Śmigielski

Focus u nas - tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz