czwartek, 30 stycznia 2014

Yakuza za nim nie zatęskni. 49 000PLN

Przynajmniej taką mamy nadzieję. Inaczej wzmianka w opisie o pochodzeniu tego samochodu staje się niepokojąca. Cóż, Japonia jest daleko i nie popadajmy w przesadę.
Chyba nie ma takiej możliwości, żeby tamtejsze sfery podziemne pofatygowały się do Polski żeby ewentualnie odzyskać swojego białego SEL. Wóz jest imponujący stanem, jak to zwykle gdy samochody pochodzą od naszego pana Michała, ale i samą prezencją. Jak by nie było, to SEL i na dodatek w nieczęsto spotykanym w Europie białym kolorze. Mercedes - tutaj.






2 komentarze:

  1. a Oto mój wczorajszy zakup &

    Obrazek jest duży i jeden ze scalonych wielu obrazków żeby się zmieściły w jednym więc radzę otworzyć w nowym oknie & i kliknąć na niego żeby zobaczyć w dużym rozmiarze.
    a oto mała historia & To skoda favorit z 1991 roku z silniejszym silnikiem 136 w wersji L czyli podstawowej & bez wycieraczki z tyłu, bez zegarka, bez czujnika hamulca ręcznego ale o dziwo z obrotomierzem &
    Znalazłem ją po około roku poszukiwań Favo w przyzwoitym stanie i w sensownych pieniądzach & a najlepiej nie zbyt daleko, była 35 km na wsi pod Legnicą, no cóż wsiadłem w szynobus do Jawora (5 zł koszt promocja Koleji Dolnośląskich) potem jeszcze z 25 km na wieś cichą śniegiem obsypaną a tam pan z 1937 roku ,który stracił przytomność z powodu astmy raz za kierownicą raz już w garażu;
    Podjęła rodzina decyzje dziadkowa skoda do sprzedania & nikt z wnuczków za darmo jej nie chciał choć z nią dorastali & myli dziadkowi, pucowali za 10 zł & prali tapicerkę itp.
    Nie chcieli , nie chciała wnuczka bo ma golfa, wnuczek nie chciał bo też ma coś swojego (nie dowiedziałem się co),
    dziadku ale Favorit to obciach !
    cóż autko jakie jest widzicie, na obrazku dla mnie śliczne uzupełnienie mej kolekcji skód !
    Proszę jestem przykładem jak niedrogim kosztem można zostać kolekcjonerem no i koneserem to już automatycznie (konesuarem), jakich aut skód dogryzanie takie słyszę wciąż &ale cóż &
    Ale kontynuując dalej, piszę w domu umowy 2 sztuki gawędzę sobie o tym jakie ciągniki są dobre a jakie złe (nie mam o tym pojęcia) Dziadek własciciel bardzo przyjazny miły, jego żona zasadnicza i targuje się zawzięcie po takim otwarciu:
    TO dziadka samochód niech on mówi ile & dziadkowi głupio było powiedzieć jakąkolwiek kwotę jak wycenić autko które jest cześcią siebie, ? auto które było świadkiem jak rodzą się o dorastają wnuki ? auto które wiozło córkę do porodu ? jak to K!rwa wycenić ? nijak, albo oddać dobremu potrzebującemu człowiekowi za darmo albo wycenić na milion ! takie chyba myśli pojawiły się w głowie dziadka & jak spojrzałem na jego siwą głowę i błękitne rozwodnione oczy & obiecałem że przyjadę latem w odwiedziny Favoritką, mam nadzieję że dziadek będzie jeszcze &
    Targi długie męczące dziadek był poza tym światem, potem przyszła walka w innej kompetiszyn kto z wnuczków zajmie garaż na szczęscie nie byłem jej świadkiem &
    Zciemniało się & cóż było robić podpisaliśmy umowy jeszcze , pomachanie, klaksonik, i w drogę w zimową drogę krętymi drogami dolnego śląska do domu, do Legnicy powolutku bo nie znam drogi, nie znam auta & jadę oczywiście na DK3 TIRY wiszą mi na zderzaku (klną pod nosem ! jeszcze jeden dziad w FAvo !) po 45 minutach byłem w domu w towarzystwie muzyki tandetnej jak współczesne skody, tak to ostania prawdziwa skoda & Skoda Favorit
    a oto ona

    http://imageshack.com/a/img841/952/owyu.jpg

    OdpowiedzUsuń
  2. STrasznie nie wygodny z tyłu, gorzej niż ławka w parku. Prawie do przewożenia typów....

    OdpowiedzUsuń