wtorek, 4 marca 2014

Mistrz lakonicznych opisów. 24 500PLN

Spójrzcie tylko pod maskę tego Capri. A może spójrzcie od samego przodu.
Najpierw zderzak z kłami, potem pas przedni, jakieś duże czarne pudło wielkości chłodnicy, sama chłodnica, duża obudowa wentylatora.
I dopiero gdzieś tam za całym tym gruzem schował się silniczek V4. Całe szczęście, że znany miłośnikom starszej motoryzacji Classic-Car w komplecie dodaje motor V6. Będzie się można przynajmniej przestać zastanawiać jakiż to mocny musi być ten wiatrak żeby napędzić cały samochód ;). Capri - tutaj.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz