niedziela, 9 marca 2014

WIDOK Z OKNA - Wiosnówki

Mijam parę razy w tygodniu zaprzyjaźniony warsztat oponiarski. I co ja paczam ostatnio..? A tłum klientów wali na zmianę z zimowek na letniaki. Hmm, myślę sobie, może coś w tym jest?

Jak mówią specjaliści, zimowki zakładamy gdy temperatura dzienna spada poniżej 8-10 stopni na plusie. Dzienna to taka, którą zobaczyć można na wykresie nocy i dnia. Czyli powiedzmy, że w dzień jest plus 12 a w nocy tylko pięć, ale też plus. Wydawać by się mogło, że podobna logika obowiązuje przy odwrotnej zmianie, czyli przy zrzucaniu zimowek.
Wiadomo, ziemia wciąż wychłodzona – kto nie wierzy niech weźmie szpadel i spróbuje przekopać ogródek – i jeśli nawet temperatura w słońcu w ciągu dnia dojdzie do plus 10-12 stopni, a nocami wciąż przymrozki, to znaczy, że dzienna jeszcze zbyt niska.
Tyle naukowcy a co na to chłopski rozum? Cóż, skoro jak wychodzę i jest mi ciepło to znaczy, że już. No właśnie nie. Bo co innego w słońcu i za dnia, a co innego w cieniu, a jeszcze co innego nocą. A przecież samochodu na nowo założonych letniakach chciałoby się używać przez całą dobę, prawda?
Kochani, nie dajmy się zwariować. Wytrzymajcie jeszcze chwilę. Dobrze pamiętam, jak rok temu w Wielkanoc można było lepić piękne bałwany a śniegu było po kolana. Opony zimowe, nawet te bardzo nowoczesne, znoszą bez problemu jazdę w słońcu i jeśli nawet wasze zimowki wytną się odrobinę bardziej bo opóźniliście o tydzień czy dwa zmianę, to i tak chyba warto, skoro nocami nadrabiają po zimnym a śnieg wciąż nie jest wykluczony.
Mówicie, że na ciepłym można już teraz wykorzystać pełen potencjał letnich slicków. Tak, przy pierwszym słońcu wiadomości zapełniły się doniesieniami o motocyklistach, którzy odeszli od nas zanim jeszcze sezon w ogóle się zaczął.
Apeluję z tego miejsca, zachowajcie umiar. Co zresztą przydaje się we wszystkim. Nie ma potrzeby zmiany opon gdy tylko słońce na chwilę wyjdzie zza chmury i przygrzeje. To samo dotyczy stylu jazdy. Dobry kierowca to taki co potrafi jednym tempem jeździć cały rok a nie tylko docisnąć na prostej gdy ciepło i sucho.

Marcin Suszczewski

2 komentarze:

  1. Bardzo dobra i potrzebna opinia, bo bezpieczeństwo na drodze to wypadkowa wielu czynników, a szkoda że nasi rodacy tak chytrzą zimówki ... to się może zle skończyć np. w przypadku załamnia pogody ...

    OdpowiedzUsuń
  2. słabo słabo,
    stow firm oponiarskich zasponsorowało wpis;?
    zimówki to nie opony na niskie temp- a na śnieg
    zresztą czesc ma całoroczne, a na letnich po śniegu też się da tylko - wooolniej
    baldwin chytrzą bo ich/nas donek rzeźbi
    za odrą zimówki są porównywalnych cenach a zarobki x razy wyzsze
    zejdźta na ziemie redaktorki

    OdpowiedzUsuń