niedziela, 11 maja 2014

Prawdziwe Volvo od prawdziwego Fina. 4 625PLN

Niech się kronikarze spierają, a naszym zdaniem nie ulega wątpliwości: o ile 240 kultowo wygląda to 740 bije je na głowę w prowadzeniu.
Może gdyby znalazło się "dwusetę" w wersji Turbo. Ale praktycznie nie ma na to większych szans. Zresztą po co, gdy oto stoi sobie lekko tylko uszkodzony 740 w takiej fajnej wersji. Lampę się dokupi, błotnik wyprostuje a cała reszta prezentuje się cudownie. Aha, skoro to fiński wóz, wypadałoby sprawdzić czy spód nie odpada po ataku żwirem z bocznych dróg. Aha, no i może uda wam się tę końcówkę stargować. W końcu do opłacenia jeszcze pozostało kilka spraw. Volvo - tutaj.



3 komentarze:

  1. Zapewniam, że żwir go nie zaatakował ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. miało być w ogóle szuter ale z powodu ataku kolki nerkowej nie to słowo jakoś wpadło głęboko w zasoby podręcznej pamięci ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja wiem,..240 i 740 prowadza sie podobnie (kilka lat mialem :)) 740 bije na glowe pod wzgledem zab. antykorozyjnego,..tego sie nie da zardzewiec, ani zgnic :) a 240 to juz roznie. W tym egzemplarzu jest rzadki 2300 16V, moze byc lekki problem z serwisem, a sam motor nie nalezal juz do tak udanych jak zwykle B230, 8V. W ogole bywa ze juz do 740 o jakies szczegoly czesciowe bywa trudniej,...sam mam jeszcze pol piwnicy klamotow na czarna godzine,...moze jeszcze kupie ladne 740 :) .. aha...niedzialajaca klima to standard,..czesto z pewnych wzgledow jednak nie do uruchomienia ponownego niestety.

    OdpowiedzUsuń