Gramy z Orkiestrą

piątek, 19 września 2014

PORADY - Pierwszy przegląd

Żebyśmy kupili nie wiem jak drogie i nowe auto, nadejdzie ten dzień, kiedy trzeba będzie pojechać nim na przegląd. Oto kilka rad, które mogą okazać się przydatne.

Kiedy na przegląd?
W większości nowych samochodów o terminie przeglądu decyduje przebieg, upływ czasu lub stopień zużycia oleju (zależnie od odczytów czujników). Tymczasem już na etapie zakupu możemy zdecydować, w jakim trybie będziemy serwisowali nasze auto. Znając swój roczny przebieg i tryb użytkowania auta łatwo nam będzie określić, która z możliwości najlepiej nam odpowiada (a jeśli kupujesz właśnie swój pierwszy samochód, albo kwestie rocznych przebiegów i trybu użytkowania to dla Ciebie sformułowania egzotyczne – zapytaj sprzedawcę w salonie, jak to ramowo określić i jakie korzyści można wyciągnąć z pakietów przeglądów kupowanych wraz z nowym autem).
Jak się przygotować?
Przede wszystkim warto otworzyć książkę serwisową samochodu. Tam opisane są czynności przewidziane dla danej wizyty. Jak wiadomo, do serwisu można w dzisiejszych czasach jechać np. z własnym olejem. Można otwarcie powiedzieć, że stawki serwisów za takie pozycje odbiegają od ich realnej wartości. Znane są przypadki, że na samym koszcie oleju daje się zaoszczędzić nawet 200 złotych w aucie popularnej klasy z silnikiem niewygórowanej pojemności. Podobna zasada odnosi się do filtrów, klocków, piórek wycieraczek i innych części. Jeśli mamy znajomego właściciela warsztatu, zamawiamy u niego części i z nimi jedziemy na gwarancyjny przegląd. W skali całej operacji może nam zostać w kieszeni nawet 400 złotych. Chyba warto.
Do kogo pojechać?
W okresie gwarancyjnym jesteśmy zobowiązani do serwisowania auta w sieci ASO (Autoryzowane Stacje Obsługi). Odbycie wizyty serwisowej poza ASO może skutkować anulowaniem gwarancji. Jak to jednak w życiu, są ASO lepsze i gorsze, tańsze i droższe. Jeśli kupiliśmy auto nowej dla nas marki i nie znamy opinii o serwisach, warto jest poszukać ich w Internecie lub u znajomych użytkowników aut tej marki z naszego miasta. Niby standardy powinny być w całej sieci ASO identyczne, ale w prawdziwym świecie to ludzie decydują o tym, jak wykonana jest usługa.
Znamy przypadki, kiedy użytkownicy Toyoty czy Fiata z Warszawy na serwis jeżdżą do Siedlec gdzie jest o połowę taniej. Jeśli takie oszczędzanie nam nie pasuje, zupełnie oczywiste jest obdzwonienie trzech wybranych na podstawie opinii serwisów izapytanie o koszt przeglądu. Rozbieżności sięgają nawet 30 procent. Dobrze jest też zorientować się w programach lojalnościowych prowadzonych przez dany serwis. Jeśli okaże się, że odpowiada nam poziom usług i cen to uczestnictwo w takowym może zaprocentować zniżkami przy zakupach akcesoriów lub części.
Zupełnie osobną kwestię stanowią tzw. gwarancje czy też programy serwisowe. Stanowią one rozszerzenie lub też przedłużenie fabrycznej gwarancji. Z grubsza sprowadzają się do tego, że w zamian za pewną kwotę producent zobowiązuje się usuwać określone usterki w samochodach. Taka gwarancja obejmuje taki zakres napraw i w takiej kwocie, jaka statystycznie producentowi się opłaca. Należy liczyć się z tym, że i tak ponieślibyśmy ten wydatek. Czy jest więc sens kupowania takich pakietów? Jeżeli planujemy intensywną eksploatację, to raczej tak. W przeciwnym razie chyba jednak nie warto.
Obniżamy koszty…
Poza przeglądami mamy również, jako kierowcy i właściciele naszych aut, przemożny wpływ na koszt ich eksploatacji. Pomijam zużycie paliwa, bo akurat oczywiste jest, że im mocniej naciskamy na gaz, tym więcej to będzie kosztowało przy pompie. Chodzi tu raczej o sposób użytkowania nowego, ale starszego też, samochodu. Przede wszystkim przestrzegamy zasad, o których już było w tekstach o eksploatacji nowego auta. Regularnie sprawdzamy czy wszystko jest na swoim miejscu a poziom płynów eksploatacyjnych odpowiada przyjętym normom.
Dbamy aby styl naszej jazdy nie powodował nadmiernego zużycia samochodu. Płynna jazda procentuje niższym zużyciem paliwa, ale też dłuższą żywotnością silnika i przeniesienia napędu, elementów zawieszenia oraz hamulców. Zasadne byłoby też stwierdzenie, że jazda z głową to mniej mandatów, ale to chyba rozumie się samo przez się. Nowy samochód ma nam długo posłużyć. Im lepiej o niego zadbamy, tym wierniejszą odpłaci nam się służbą.
Tekst pierwotnie opublikowany na blogu AutoNego.pl

2 komentarze:

  1. No porady dla początkujących bardzo.
    Zgodnie z rozporządzeniem MV BER, właściciel pojazdu z ważną gwarancją producenta ma prawo wyboru, czy chce serwisować go w sieci ASO czy w niezależnym warsztacie. Wybór drugiej opcji nie może skutkować utratą gwarancji, pod warunkiem, że przegląd został wykonany prawidłowo. Sam fakt wykonania przeglądu poza autoryzowanym serwisem nie może być równoznaczny z utratą gwarancji.
    Nie dajmy się oszukiwać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Polecam w temacie - http://motofocus.pl/publikacje/11690/przepisy-gvo-niewygodne-dla-aso-fiata

    OdpowiedzUsuń