niedziela, 21 września 2014

Powoli zastąpi W124. 28 000PLN

Wyrasta następca słynnego "Balerona". Niezniszczalnego "Merola". Klasyka, po którym świat się zawalił na głowę - mowa oczywiście o "Okularze".
Pewnie tylko nieliczni zdziwią się, że następca nie ma na masce trójramiennej gwiazdy. Cóż, na masce nie ma nic, poza czterema kółkami na atrapie chłodnicy.
Audi A6 ma w sobie dokładnie to coś, co tak urzekło miliony użytkowników Mercedesa W124. Prostotę sylwetki, wielkie i obszernej limuzyny odzwierciedloną w elegancji wnętrza. A do tego mocne silniki, z impnującymi V6 i V8 oraz napędem quattro.
Audi może się podobać. To nie tylko solidny wóz. To także wóz, który wygląda nowocześnie, a prezentowany A6 to rocznik 1999 czyli auto piętnastoletnie. Porównując z Mercedesem jest tutaj też więcej miejsca a wykonanie wozu w niczym nie ustępuje omawianej konkurencji ze Stuttgartu.
Co ciekawe, nawet ceny tych samochodów są zbliżone, chociaż ten egzemplarz cenowo odbiega jednak od najlepszych nawet W124. Tamte kończą cennik na poziomie około 20 tys PLN (nie licząc wersji typu 500E czy 420) a Audi spokojnie wędruje pod 30 tysięcy.
Kto zatem oparł się urokowi "Okulara" i nie widział dla siebie alternatywy, może teraz odetchnąć z ulgą. Oto on, nowy Baleron. Jest tylko jeden problem, jak go nazwać?

Audi - tutaj.

15 komentarzy:

  1. Baleron i niezniszczalny Merc to W124,...a "okular" gnije na smietniku historii,..może nawet żaden nie przetrwa do czasów kiedy będzie można go nazwac "klasykiem".

    OdpowiedzUsuń
  2. Klasyka, po którym świat się zawalił na głowę - mowa oczywiście o "Okularze" - proszę czytać ze zrozumieniem. świat zawalił się na głowę czyli nastał Okular ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1/ Prawda.
      2/ Szefie, przyznaj że przekombinowałeś to zdanie.

      Usuń
  3. Drogi Panie Redaktorze,

    mam nadzieję, że ten artykuł i stwierdzenie, że Audi A6 (C5) jest następcą MB W124 jest tylko prowokacją. Praktyka serwisowa pokazuje, że nie jest tak niezniszczalny jak W124. Można powiedzieć, że wręcz obarczony jest błędami konstrukcyjnymi.

    Z mojej praktyki i doświadczenia skłonny jestem stwierdzić, że jednak bliżej mu do legendy "okulara" niż W124.

    Z należnym szacunkiem

    Krzysztof

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czy nie zechciałby Kolega rozwinąć myśli (2,5 tdi V6 i multitronik nie wymagają rozwinięcia)?

      Usuń
    2. Przyznaję, że w sprawie A6 staram się sprowokować was do wymiany poglądów. Moim zdaniem ten wóz zasługuje na miano następcy. Ale proszę nie brać wszystkiego tak dosłownie. Założę się, że w czasach świetności W124 znajdowało się wielu takich, co zarzucali mu podatność na korozję, wycieranie fotela kierowcy, ubogie wyposażenia, wycie tylnego mostu, pękającą boazerię w kabinie, ciasnotę i słabe silniki. W sensie, że mocowo nie były tytanami. Wydaje mi się, że w czasie kiedy W124 powoli odchodzi do archiwum, powinniśmy poszukać samochodu, który podniósłby pałeczkę po tamtej legendzie. Moim zdaniem A6 na takie miano zasługuje, ale ze wszelkich sił zachęcam do zgłaszania swoich kandydatur. Jakie inne auto mogłoby zastąpić W124?

      Usuń
  4. To audi ma taki styl, dla baby, która dużo je, no tak wygląda, fe. Jest nudne. Meredes miał gwiazdę, pięknie klekotał, po co szukać następcy W124 - odpowiedź jest prosta - niema. Teraz wszytko jest z plastiku. To tak jakby szukać następcy forda Granady, i co niby Scorpio? no też - niema, lub np. następcy Peugeota 505 - niema. Więc na siłę tego Audi, które wyglądem przypomina właśnie grubą d... nie róbmy następcą czegokolwiek.

    OdpowiedzUsuń
  5. A poza tym, w porównaniu do XM,a komfort jest taki jak na ławce w parku! lub zaraz po wynalezieniu koła. No i z tym tyłem coś trzeba zrobić. Równie dobrze godnym następcą W124 może być pralka frania, też do jazdy się nie nadaje.

    OdpowiedzUsuń
  6. Szefie, to naprawdę było duże faux pas napisać tak źle o W124... i tak dobrze o A6. Auto kultowe to synonim niezastępowalnego, czyż nie?

    OdpowiedzUsuń
  7. Życzę wszystkim Kolegom i sobie też, żeby było nas stać na W124 320E, jakie znajduje się u tego samego sprzedawcy, natomiast wezwanie Szefa odczytuję jako zaproszenie do dyskusji o tym, jaki samochód mógłby zostać następcą tego modelu. Oczywiście głupotą było by oczekiwać, że znajdzie się lepszy samochód ;-) choć to też jest kwestia gustu - dla jednego z Kolegów najwyraźniej number one is - XM (!), a ktoś inny może kochać swoją alfę, a inny saaba albo lanosaaba (no mercy). Czasem jednak trzeba być zjadaczem chleba i wyszukać sobie samochód: dostępny, niezawodny, do którego da się kupić potrzebne części, dla którego nie będzie trzeba szukać mechaniora w stolicy ani Lyonie, którym da się jeździć na co dzień=będzie wygodny i będzie miał w miarę "dzisiejsze" parametry, który będzie fajny - za którym Szef i wszyscy goście, którzy czytają ten blog obejrzeliby się na ulicy i NIE pomyśleliby, że jeździ nim dupek (nie ma to więc być zadatek na extra klasyka, którego szkoda na sól, a klosz migacza kosztuje krocie, nie będzie to też alfa GTA, ani MX-5, ani ....)
    Jeżeli chodzi o mnie - A6 C5 jest OK, C4 - nawet lepsze, ale pomału znika, niezmiennie podobają mi się volvo 850/V70 (trochę tylko nowsze od W124) i V70 II - ale zdaję sobie sprawę, że niewielu się nimi zachwyca, jest z nimi taki problem, że nawet jeżeli są trochę lepsze, to są to ZWYKŁE auta (przynajmniej w porównaniu z volvo 240, W124, saabem 900, a nawet 900NG, 9-3I i 9-5, peugeotem 504 i .... ).
    pozdrawiam
    /geniu/

    OdpowiedzUsuń
  8. A6 - jest super, zwłaszcza z 2,5TDI - polecam. Części, są tanie, mechanicy dobrze znają ten model, więc nie trzeba szukać w Lyonie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to, że mechanicy znają dobrze jakiś model brzmi dwuznacznie ;-)
      /g/

      Usuń
  9. Reasumując, godnego następcy nie ma nadal. Widać to Audi jest podejrzanie wyczyszczone, na mobile jest setki takich 3 razy taniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. saab 9000 brudny i też niedobrze,
      faktycznie tani nie jest
      /g/

      Usuń