sobota, 15 listopada 2014

Born from Jets. 24 900PLN

Kiedy jeszcze nikt poważnie nie myślał o upadku Saaba, przygotowano wspaniałą kampanię reklamową. Hasłem przewodnim było "Born from Jets" czyli na nasze to jakby Saaby opracowali na podstawie doświadczeń z myśliwcami bombardującymi. Naciągane to czy nie, każdy wielbiciel tej marki chętnie taką mowę łyka.

Zresztą na pokładzie Saabów jest wiele elementów takich pseudo-lotniczych. A to szyba przednia, która jest chociaż trochę bardziej niż w innych wozach wygięta. Na desce rozdzielczej znajdziemy lampki zapięcia pasów i przycisk do wygaszania wszystkich, poza prędkościomierzem, zegarów. Wreszcie fotele, które możnaby zamontować w samolocie a pod sufitem lampa do czytania żywcem wyjęta z jakiegoś "jet'a".
Niestety, wielbicieli tego typu smaczków nie znalazło się wystarczająco wielu by oryginalną markę utrzymać przy życiu. Co nie znaczy, że samochody zniknęły z rynku. Wręcz przeciwnie. W ofertach sprzedaży Saabów nie brakuje i wciąż napływają nowe. W tym ze Szwecji.
Co ciekawe, importerzy nie przywożą wyłącznie wozów w budżetowych cenach. Zdarzają się sztuki, o które nawet sami Szwedzi dbali, a to niełatwa sprawa. Wbrew obiegowej opinii, większość Szwedów nie poważa swoich rodzimych marek. Ale specjalne modele tych marek to już inna sprawa. Taki jest ten Viggen. Nie jest tani, ale warto zwrócić na niego uwagę.
Viggen na aukcji - tutaj.

2 komentarze:

  1. Typ od tego Saaba widać jakiś pazerny, zaraz by chciał 15000zł przytulić na samochodzie...No cóż, że ze Szwecji :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sprzedający jednak mocno "odleciał". Cena jest jak za Viggena, a kupić można zadbane "zwykłe" Aero. Będzie miał szczęście jak sprzeda autko za 14-15k. Śmieszne, że nawet SIDa nie zregenerował.
    Oczywiście nie zmienia to faktu, że samochód jest zacny.

    OdpowiedzUsuń