Gramy z Orkiestrą

sobota, 22 listopada 2014

Zbliża się grudniowa rocznica. 1 600PLN

Ten model Peugeot okrył się w Polsce kiepską sławą. Takim 604 jeździł do roboty jeden z mniej lubianych u nas generałów. Co prawda już nie żyje, ale to chyba niewiele zmieni w nastawieniu protestujących, którzy zapewne, jak co roku, ustawią protest pod domkiem - tym razem - jego żony.

Jak większość flagowych francuskich limuzyn, 604 nie może nigdzie liczyć na dobrą emeryturę. Limuzyny z kraju pachnącego czosnkiem przeżywają w komforcie pierwsze lata życia by potem popaść w niejakie zapomnienie. Wiele z nich, jak CX, jeszcze wiernie służy zwykłym śmiertelnikom. Takie jak C6 już rzadziej. 604 niby mógłby wozić ludzi jako zwykły sedan. Ale tak się rzadko dzieje.
Stan tego egzemplarza nie jest może kwtinący, ale wielką jego zaletą jest tutaj kompletność wozu. Blacharka jest pewnie cała do roboty, ale łatwiej jest zrobić blachę niż zbierać wszystkie brakujące listewki, klosze lamp czy dekielki kół. Skoro zaś o dekielkach mowa, patrzcie, jak to możliwe, że kiedyś nawet takiej klasy wóz obywał się stalówkami?
Peugeot w ogłoszeniu - tutaj.

3 komentarze:

  1. dziwne taki luksus a boczki jakby zrobione z kufajki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię Peugeoty mam nawet kilka perełek, ale tego bym w kolekcji nie chciał.

    OdpowiedzUsuń
  3. jaki tam musi być w środku aromat

    OdpowiedzUsuń