sobota, 21 marca 2015

Wspominanie PRL-u. 19 900PLN

Zakupy samochodów z okresu PRL-u to taki sposób na przybliżenie sobie tamtych czasów. Tyle tylko, że ja pamiętam doskonale tamte czasy i nie jestem pewien czy aby jest tak wiele do wspominania. To znaczy, ówczesne znajomości, licealne przygody tak, ale motoryzację?

Bezspornym pozostaje fakt, że FSO z lat 80. to obraz nędzy i rozpaczy. Fatalne materiały, niedoskonałe praktyki robocze, przestarzała konstrukcja. Jednym słowem, auta rodem z Żerania można próbować stawiać w jednym rzędzie z dziełami koncernu British Leyland lub produktami Alfa Romeo gdy znowu zabrakło ziaren kawy w zakładowych maszynach espresso.
Czy zatem uzasadnionym jest wymaganie niemal 20 tysięcy złotych za niskoprzebiegowy egzemplarz FSO 1500 z tamtych czasów? Może i jest. Pamiętam, że ówczesna spółdzielnia pracy dziennikarzy tygodnika "Motor" próbowała jakimś cudem zagospodarować takie samochody niecałe trzy lata później. Z kiepskim skutkiem. Podobnie jak ciężko było redakcyjnym specom znaleźć egzemplarze, które można było bez wstydu komuś pokazać. Ale może ten, to właśnie taki rodzynek?
FSO na aukcji - tutaj.

1 komentarz: