wtorek, 22 września 2015

TANIOŚĆ. Jak pogodzić się ze rdzą? 1 150PLN

W poszukiwaniach budżetowego wozidełka niemal zawsze natkniemy się na problem korozji. O ile przy wyszukiwaniu klasyka taka sprawa powinna zostać bardzo szczegółowo przeanalizowana, to przy aucie na zimę lub, powiedzmy, na 2-3 lata, chyba nie powinna nam ta rdza aż tak bardzo przeszkadzać.

 Oczywiście, brzydko to wygląda, widać, że coś chrupie nasze auto. Warto zatem sprawdzić (najlepiej ręką lub niewielkim młoteczkiem), jak dalece proces gnilny się posunął. Jeśli to tylko krawędzie to zawsze można je podreperować i zabezpieczyć. W końcu mówimy o aucie na dojazdy a nie prężenie muskułów pod Narodowym. Ważne, żeby korozja ograniczała się np. do krawędzi progów czy rantów błotników. Tam nie wpływa w żadnym stopniu na sprawność auta a jedynie jego estetykę. Zabezpieczyć, nie wycinać, nie rekonstruować. Wszelkie drastyczne metody nie mają sensu przy zakupach w grupie "Taniość".

Escort w ogłoszeniu - tutaj.

2 komentarze: