wtorek, 13 października 2015

Jeśliś Nicole, dzwoń do swojego Papy. 999PLN

Z lekkim zażenowaniem przyjmuję fakt, że pamiętam dokładnie premierę tego modelu i przygotowania do niej a wraz z nimi radosną kampanię reklamową. Jej bohaterką była tytułowa Nicole, której tatuś chciał sprawić niespodziankę i prezent w postaci nowego Renault.

Kto zna Super5 ten w kabinie Clio poczuje się jak u siebie. Taka sama kierownica, niemal identyczna deska rozdzielcza. Nawet fotele są bodaj właśnie z Super5. A jednak nadwozie to już zupełnie inna rzeczywistość i ta, nawet pozorna, nowoczesność w połączeniu z chwytliwą reklamą, miały wygenerować sprzedaż dla tego modelu. Tak się stało. Clio odniosło wielki sukces i na stałe wrosło w krajobraz salonów francuskiej marki. Czy równie dobrze poradzi sobie w rękach kolejnego właściciela? Zakładam, że tak, pod warunkiem, że w aucie są progi i podłoga.

Clio w ogłoszeniu - tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz