czwartek, 1 października 2015

WIDOK Z OKNA - Zyskać by nic nie stracić


Nie powiem, przekroczenie bariery miliona odsłon bloga zrobiło na mnie wrażenie większe niż bym tego oczekiwał po prostym fakcie kliknięcia zębatki w liczniku przebiegu. Bo trochę to tak traktuję. Ale popatrzcie na swoje kamienie milowe. Swoje i swoich maszyn. Kto z nas chociaż trochę nie ekscytuje się faktem, że autu stuknęło 100, 200 czy akurat 333 tysięcy kilometrów? No właśnie.

Milionowy klik był też dla mnie okazją do zastanowienia nad pytaniem: co dalej? I powiem szczerze, że dobrze się złożyło, że w tej chwili nie byłem sam. Koledzy zaczęli podpowiadać różne scenariusze, ale to co z nich wychynęło sprawia wrażenie całkiem sensownego planu. Jaka to była odpowiedź? Ano wyszło, że pora najwyższa, żeby blog zaoferował swoim czytelnikom coś więcej.
W pierwszym odruchu oczywiście ryknąłem: „Jaktooo?” Co więcej można zaproponować ludziom, którzy codziennie otrzymują pod nos nowy, wyszukany samochód? Ale okazuje się, że faktycznie można. Zwłaszcza teraz, gdy ma się już na koncie milion. Tak doszliśmy do rozwiązania, które mam zamiar urzeczywistnić. Może póki co nie pora nadmiernie się nad nim rozwodzić, ale coś tam przecież muszę wam uszczknąć z tej tajemnicy.
Pomysł na przyszłość to zbudowanie programu zniżek dla czytelników Wyszukanych. Jest was już całkiem sporo, sama publiczność facebookowa liczy ponad 9 tysięcy. Łączy nas też wiele, w tym zainteresowanie utrzymaniem naszych „wyszukanych” w pełnej krasie i sprawności. I korzyści, które zamierzam dla was wywalczyć, będą właśnie tego dotyczyły.

Jeśli więc ktoś z was, drodzy Czytelnicy, zasiada w radzie nadzorczej lub marketingu firmy związanej z motoryzacją i chciałby pozyskać dla swojej firmy więcej klientów, uczynić coś dla pozostałych Czytelników nie ponosząc przy okazji wydatków na reklamę, to zapraszam do bezpośredniego kontaktu. Jak zyskać by nic nie stracić? Po pierwszym milionie, znam już odpowiedź na to pytanie.

Marcin Suszczewski

1 komentarz: