piątek, 20 listopada 2015

Kwestia wyboru. 14 600PLN

To już kolejny w tym tygodniu samochód sportowy. Był Brytyjczyk i Japończyk to przyszła pora na Amerykanina. Co ciekawe, wszystkie proponowane auta są cenowo zbliżone, ale nieco szczegółów je różni. Na przykład to, że Japończyk jest w stanie do renowacji, a Amerykanin nadaje się już do jazdy.

Jednak na tym nie koniec. O ile bowiem tamtym samochodom można zadawać jedynie pytania w kwestii estetyki detalu, dopieszczenia wnętrza i nieodrodnie dość słabowitych napędów to Amerykanin cierpi na kryzys tożsamości. Otóż, ma on pod maską silnik, który do pracy zagania tylko sześć cylindrów. W oczach wielu tzw. znawców, sam ten fakt już go niemal dyskwalifikuje. Camaro dobija się samo zastosowaniem manualnej skrzyni biegów. I otóż co ja myślę. Przede wszystkim, ten 3800 to silnik, który mocą i kulturą pracy wypada bardzo korzystnie na tle V ósemek, chociaż nie brzmi tak jak one. Z kolei manualna skrzynia to w USA coś, co zwykle chodzi precyzyjnie jak zegarek. Nie wierzycie, wypróbujcie. W niejednym eurowozie skrzynia ręczna tak nie chodzi.

Camaro w ogłoszeniu - tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz