środa, 18 listopada 2015

Triumfator z Ameryki. 9 950PLN

Oto przedstawiciel marki, która rzadko gości na naszych łamach. Mało tego, Triumph w ogóle rzadko gości w Polsce. Nie jest u nas znany ani lubiany. A szkoda. Znany z modeli sportowych ale już mniej z aut osobowych ze sportowym pazurem. Może warto czasem odkopać nieco historii?

W przypadku tego egzemplarza, udało się jeszcze jakoś ukryć masywne amerykańskie zderzaki. Sztuka, która rzadko udaje się w autach z rynku USA. Te tzw. federalne zderzaki szczególnie źle prezentują się na filigranowych brytyjskich roadsterach. Ale właśnie, TR7 wcale nie jest taki filigranowy. Sam ma dość awangardowej kształty, jest masywnie zbudowany. Można nawet rzec, że taki ciężki zderzak do niego pasuje. Jak by nie patrzeć, musi z nim żyć. Ciekawy, kompletny egzemplarz, który korzystnie wypada na tle wybrakowanej i skorodowanej oferty roadsterów. Korzystajcie z niewiedzy innych. Triumfujcie.

Triumph w ogłoszeniu - tutaj.

1 komentarz:

  1. Piękne siedmiomilowe zderzaki :) nie dziwota że, amerykańce odesłali cudaka z powrotem do Europy :)

    OdpowiedzUsuń