Gramy z Orkiestrą

czwartek, 10 grudnia 2015

Każdemu należy się Luksusik. 6 900PLN

No przyznajcie, jest frajda z jazdy spartańskim samochodem, ale co jest złego w jeździe wozem z odrobiną wypasu. Nie wspominając o jeszcze innych autach, gdzie wypas nie zna granic. Zwłaszcza w kontekście spartańskiego charakteru danego modelu.

Bądźmy szczerzy, nie można upaść niżej niż do Matiza. Tak, wiem, było jeszcze Tico, ale nie wspominajmy tego głośno. A skoro tak, to wiemy, że już sama obecność czterech cylindrów pod maską takiego auta to nobilitacja. Czy zatem czegoś może nam w Matizie brakować do pełni szczęścia? Okazuje się, że owszem, może. Ktoś bowiem doszedł do wniosku, że nie może w takim aucie obejść się bez klimatyzacji - słusznie, słusznie - a odrobinę luksusu podarował sobie zamawiając skórzaną tapicerkę.  Ja naprawdę wiele rozumiem i wybaczam, ale ludzie, kto wpadł na taki pomysł. I to jest podobno wyposażenie fabryczne. Już wiem dlaczego Matiz się skończył.

Matiz w ogłoszeniu - tutaj.

3 komentarze:

  1. Nie przesadzajmy, Tico nie jest gorsze od Cinquecento, znalazłoby się jeszcze sporo egzemplarzy od 1. właściciela, szanuję takich pasjonatów.
    A Matiz też jest ok - projekt Giugiaro z ciekawą historią (tak mogło wyglądać Seicento), a ten konkretny to w dodatku model po 1. lifcie, który nigdy nie był oficjalnie dostępny w Polsce, dla mnie raczej ciekawostka niż kuriozum

    OdpowiedzUsuń
  2. W dawnych czesch, na tyle dawnych, że Matiz był jeszcze sprzedawany, mieliśmy w pracy wolną rękę do wyboru samochodu. Byle miescil sie w limicie. Limit wystarczal na gołą Fabie 1.4 w kolorze niebieskim (radio za dopłatą z własnej kieszeni) lub na takiego, wszystkomajacego Matiza wlaśnie. Wybor nie był łatwy.

    OdpowiedzUsuń
  3. "Auto dla wymagajacych" :-)
    A tak calkiem serio.
    Niedawno w tv widziałem material, jak to porcie w Hamburgu bodaj doposazaja świeżo sprowadzone auta z Korei.
    Takie frykasy jak skora, grzanie foteli, szyberdachy, ciemne szyby, kolorowe zderzaki czy gaz są montowane już w UE i ida jako wyposażenie "z katalogu dilerskiego". Ponoć wychodzi to taniej, niż przezbrajanie linii produkcyjnej pod Seulem. A moze to tylko sposób na obejście cła?

    OdpowiedzUsuń