piątek, 1 kwietnia 2016

Wtedy nikt nie mówił, że to kawał. 9 900PLN

Subaru to marka, którą ciężko posądzać o nadmiar poczucia humoru. Co prawda, czasem ludzie spod znaku plejad zachowują się jak opętani. Dostarczają światu coupe SVX albo zalewają nas autami ze stałym napędem czterech kół. Tu jednak było zupełnie inaczej.

I pomyśleć, że dzisiaj do przewiezienia sześciu czy siedmiu osób buduje się coś wielkości tankowca. Libero dowodzi, że takie rozmiary są całkowicie zbędne. Okazuje się, że poradzić można sobie na naprawdę minimalnej powierzchni. Pytania o bezpieczeństwo takiego podróżowania powinny zadawać tylko osoby, które nigdy nie wsiadły z własnej woli np. do VW Bulika. Innymi słowy, nudziarze bez wyobraźni.

Libero na aukcji - tutaj.

Gdyby jednak spodobała wam się koncepcja Libero ale w śwince skarbonce znajduje się tylko połowa kwoty jaką trzeba wydać na białe Subaru to polecam samochód syna mojego onegdaj redakcyjnego kolegi. Nie wszyscy ojcowie mają to szczęście, że narybek przejmuje ich zainteresowania. Rafał Jemielita szczęśliwie się do takich zalicza. Libero Młodego - tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz