Gramy z Orkiestrą

niedziela, 7 sierpnia 2016

SPRZEDANY. WYSZUKANY POLECANY. Żaglowiec wśród terenówek. 15 500PLN

Terenówki, SUV-y, jeszcze dwadzieścia lat temu te gatunki nie miały ze sobą wiele wspólnego. Wiadomo, terenówki budowano na ramie a SUV-y miały nadwozia samonośne. Chevrolet Blazer jest jednak przykładem na to, że można myśleć nieszablonowo.
Moim okiem, to nie tyle zabudowa samochodu a jego prowadzenie świadczą o tym do jakiej klasy aut on przynależy. W tym przypadku łatwo się pomylić. Chevrolet jedzie bowiem jak dobry samochód z nadwoziem samonośnym. To po szosie. Bo kiedy Blazer z niej zjedzie, sytuacja się zmienia.
Właśnie na wertepach okazuje się, że stara dobra rama jednak robi robotę. Blazer nie pęka na trudnych drogach a podróżowanie nimi nie wywołuje gamy nieprzyjemnych odgłosów z gniecionego bezwzględnie nadwozia. Jak po szosie, tak i w lesie, Blazer po prostu płynie po drodze.

Takich egzemplarzy ze świecą szukać. Samochód spędził życie w rękach uświadomionego właściciela. Ktoś go regularnie serwisował i generalnie o niego dbał. Wnętrze jest kompletne, bez poniszczonych elementów. Ba, tapicerka jest cała, podobnie jak wszystkie detale nadwozia. Trudno w to uwierzyć, ale wszystko w tym Chevrolecie działa. Od klimatyzacji po wycieraczkę tylnej, unoszonej ku górze szyby. Swoją drogą, nie da się tego rozwiązania nie lubić. Bo kiedy naszą terenówką w końcu dojedziemy np. nad wodę, miło będzie klapnąć na odchylanej ku dołowi... klapie.
Blazer w ogłoszeniu - tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz