Gramy z Orkiestrą

środa, 2 listopada 2016

Skromnie ale z godnością. 2 650PLN

Czasami tak po prostu się układa, albo raczej nie układa - zależy jak na to spojrzeć, że człowiek chwilowo nie opływa w dostatki a jeździć czymś musi. Pewnie niejednemu z nas zagląda wtedy w oczy widmo Tico a gazem, ale okazuje się, że niepotrzebnie.

Ceny niektórych modeli poszły bowiem tak mocno w dół, że zdarza się trafić naprawdę przyzwoite auto za przysłowiowe grosze. I to takie, które na dodatek ma swój styl, współczesne wyposażenie i tę odrobinę czegoś, czego np. nie ma Corsa. Oczywiście widać od razu, że chodzi o Clio. Renault Clio. Auto wybrane i ukochane przez reklamową postać Nicole, które trafiło w jej ręce od... skąd wiedzieliście: Papy. Kto z nas by nie chciał żeby Papa czasem miał taki gest. No, ale nie wszyscy wyglądamy jak Nicole, więc chyba nie ma co ciągnąć tej dyskusji. Tymczasem do kupienia czerwone Clio. Poliftowy model z poduszką powietrzną, niewielkim przebiegiem i raczej pozbawiony korozji. Moim zdaniem, brać.

Clio w ogłoszeniu - tutaj.

1 komentarz:

  1. Samochód cudowny, ale chyba prawy przedni błotnik się średnio chodzi z drzwiami?
    Uwielbiałem ten samochód, szkoda, że jakiś palant wymusił na mnie pierwszeństwo :(.

    OdpowiedzUsuń