środa, 25 stycznia 2017

Pewne sprawy dojrzewają latami. 14 500PLN

Byłem wtedy dumnym właścicielem bordowego Volvo 240 i praktycznie nie liczyło się nic poza tą cegłą, może z wyjątkiem modelu 740 bo faktycznie też mi się podobały. W takim stanie ducha kolega pokazał mi wtedy swojego Krokodyla. Nie powiem, nawet zrobił na mnie wrażenie.
Musiało jednak minąć wiele czasu, który wypełniłem innymi wyborami, żeby wreszcie znowu stanąć przed Krokodylem, spojrzeć mu w oczy i powiedzieć prosto z serca: "chcę cię".


Nie wiem czy w waszym motoryzacyjnym życiu również zdarzyły się takie historie. Mniemam, że tak bo wcale tej własnej nie uważam za specjalnie wyjątkową. Jeśli tak jest i jeśli chcecie się nią podzielić, zapraszam. Tymczasem Krokodyl, jak żywy ;).

Krokodyl na aukcji - tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz