piątek, 31 sierpnia 2018

Od Was Do Was. Hipopotama zastąpił Evoq. 35 000PLN

Kto z nas nie pamięta modelu Freelander. Ależ on poróżnił sympatyków marki Land Rover. Ileż było pomstowania. Za mały, brzydki, nie taki, silniki Rovera, BMW. Co to w ogóle jest, jakiś hipopotam chyba a nie samochód. Akurat to ostatnie całkiem mocno do niego przylgnęło. A potem przyszła tzw. "Dwójka".
O ile pierwszy Free dostępny był w wersji 2 i 4 drzwiowej a nawet jako coś na kształt kabrioletu (ze zdejmowaną tylną częścią dachu, jak w krótkiej Fronterze) co czyniło z tego wozu wytwór niemal hippisowski obok statecznych Defenderów i Discovery, to w jego następcy zdecydowano pójść w stronę siostrzanej marki Range Rover. Jakość materiałów zdecydowanie wzrosła, wyposażenie miał chwilami takie, że właścicielom Disco bielało oko a ogólny odbiór samochodu mówił "Range Rover". W pewnym sensie stanowiło to dla tego wozu pułapkę. Po pięciu latach produkcji został bowiem przeobrażony z dobrotliwego hipopotama w "ostrego" i modnego Evoq Range'a. Freelander po prostu stał się dawcą narządów dla samochodu, który zapoczątkował nową falę Range Rovera, której ukoronowaniem są dzisiaj takie auta jak np. Velar.



Co nie zmienia faktu, że i dzisiaj są tacy, którzy zamiast modnych cięć Range Rovera, preferują stateczną ociężałość Land Rovera. Ba, muszą oni szukać tych cech już tylko w modelach sprzed paru lat, bo dzisiejszy Land Rover Discovery Sport, bezpośredni odpowiednik tego Freelandera, kształtem przypomina bolid Formuły 1 a nie terenówkę. Tak to nam przez dekadę ten rynek się pozmieniał. Błękitny Land Rover z dobrych, znajomych rąk. Świetnie wyposażony, gustownie ułożony na etapie zamówienia. Zapraszam do kontaktu, powołujcie się na bloga - będzie zniżka ;).

Land Rover w ogłoszeniu - tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz