piątek, 12 października 2018

Jakim cudem...? 19 900PLN

Z zainteresowaniem, i to naprawdę tak życzliwie, obejrzałem jeden z vlogów kolegi Blogo. Nie wiem jak mu pomóc, ale powiem tylko, że dotyczył tego chyba najbrzydszego ze starych Civików i zawierał tyle zachwytu, że chwilami zastanawiałem się jakim prawem autor siedzi za kierownicą i jedzie.

Nic nie mam do Hondy. Wspaniałe, jak każdy inny japoński samochód. Może nawet chwilami bardziej. Natomiast sylwetki większości tych aut nie nadają się nawet do omawiania. Dowód macie tutaj. Przed wami najbrzydszy chyba (poza 607. 407 i całą późniejszą produkcją) przedstawiciel marki. I co? Cóż, przy Hondzie wygląda jak milion dolarów, jak Ferrari, jak... no nie wiem. Po prostu wspaniale. A jak jeździ... :)


309 GTi w ogłoszeniu - tutaj. Również w dziale Marketplace - tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz